Fragment

To była cisza, że ​​obudził Bena. Spojrzał na zegarek. Prawie 7:00 pm Dwie godziny światła dziennego w lewo tak daleko na północ w czerwcu. Użył go za rękaw do wytrzeć wilgoć na okna. Zimny ​​deszcz myte przed szkła. Pociąg siedział na bocznicy przed stacją z napisem Starodub zwisający z niego. Ben wychował mapy Rosji w jego umyśle. Małe miasto na wzgórzach tuż przed przejściem na Ukrainę i uruchomienie w dół do basenu Dniepru.

Podszedł do końca samochodu przez drzwi do przedsionka łączącego się z kolejnym samochodem. Jeden z przewodów oparł się na pół drzwi, które otworzył do platformy. Powietrze miał zgryz do niego. "Dlaczego stanęliśmy?" Zapytał.

Dyrygent wygładzone szarą kozią bródkę. "Myślę, że oni szukają kogoś. Mamy czekać na oddziały wojskowe, aby przyjść i zrobić specjalną kontrolę. To wszystko wiem ".

"Strange pogoda," Ben powiedział.

"Dostajemy te późne wiosenne burze z arktycznych co kilka lat. Będziemy zszokowany w kilka dni, a potem wieje przez ". Dyrygent spojrzał na Bena na chwilę. "Masz ukraiński akcent, ale trochę inaczej. Gdzie jesteś? "

"Jestem z południa, w pobliżu Odessy. Ale pracuję w Moskwie ".

Trzy ciężarówek armią zatrzymał się przed dworcem, a żołnierze w pierwszej ciężarówce utworzyły linię Sentry wokół pociągu. Pozostali dzielą się na zespoły i ruszył w kierunku wyszukiwania przypisanych im samochodów. Wiatr gusted i sluiced deszcz w arkuszach.

Ben i dyrygent pochylił się z ich przedramionach spoczywającymi na górze pół-drzwi, obserwując żołnierzy. Ben wskazał na jego prawej ręce. "Look. Więcej wojska idą ".

Kiedy dyrygent zwrócił Ben powalony z punch królika, który podróżował nie więcej niż dwanaście centymetrów, uderzając przewodu u podstawy czaszki. Udał się wiotki i opadły na kolana.

Ben umieścić na dyrygenta kurtkę i czapkę i wyszedł na peron. On rzekł do młodszego porucznika, który był odpowiedzialny za żołnierzy strzegących tej stronie pociągu, "Muszę zobaczyć zawiadowca. Będę z powrotem. "

Porucznik skinął Bena przez linię.

Ben szedł przez małego dworca i do miasta, spuszczając dyrygenta kurtkę i czapkę w beczce na śmieci na zewnątrz stacji. On schylił do baru dwa bloki dalej się wydostać z biciem deszczu. Dreszcze, kazał gorącą kawę i poprosił barmana o taksówkę.

Barman, papieros opadające z jego ust, powiedział: "Mamy jedną taksówką w naszym mieście. Jest sobotni wieczór, a on jest zajęty, ale będę dzwonić. "On uderzył w niektórych liczb, wymamrotał coś w telefonie, i słuchał przez chwilę. "Jesteś szczęściarzem. On po prostu odpadły za przejazd. On będzie tu za pięć minut. "

Ben napił się kawy i czekali z nadzieją, że żołnierze jeszcze nie ożywił dyrygenta. Starał się prowadzić rozmowy z barmanem, ale zrezygnował po tym jak jedna sylaba odpowiedzi. Bardzo stara taksówka Mercedes zatrzymał się na drzwiach frontowych baru i krótki człowiek w swej pięćdziesiątych z trzebieży brązowe włosy i wąsy morsa wszedł "You wezwaliśmy taksówkę?"

Ben po kierowcę z kabiny. "Co to jest najbliższa miejscowość po stronie Ukrainy, gdzie mogę złapać autobus lub pociąg?"

"Nowogród Severskiy. Ale to ponad siedemdziesiąt kilometrów. Taryfa będzie kosztować carskiego skarbu. "

"Ile?"

"Musiałbym ładować dwa tysiące na wycieczkę w tym stylu. Ale mam moi stali klienci sobotnie opiekować, więc nie mogę iść dziś nawet jeśli można zapłacić ".

"Będziecie z powrotem do północy, aby podnieść pijaków od barów," Ben powiedział. "Poza tym, jestem hojny wywrotka".

"Jak dobry?"

"Co z dodatkowym tys. W sumie trzy. Połowa teraz, druga połowa, kiedy tam dotrzemy ".

Kierowca spojrzał z kaprawy oczu. "Robisz żart ze mną? Pozwól mi zobaczyć twoje pieniądze ".

Ben wręczył mu tysiąc pięćset rubli. "Dostajesz resztę w Nowogrodzie Severskiy".

"Jesteś mokry i smród z brandy. Myślałem, że nie miałoby rubla do swojej nazwy. Ale daj spokój. Im szybciej tym lepiej ".

Z ręką na taksówkę na klamce, spojrzał w górę ulicy i zobaczył żołnierzy wylanie dworca kolejowego i ładowania do miasta.

W taksówce, powiedział: "Zrób to szybko bo stracisz drugi tysiąc pięćset".

Kierowca spojrzał w swoim lusterku wstecznym i skinął głową. "Mam nadzieję, że to stare wiadro zaczyna. Akumulator jest słaby. "On przekręcił klucz. Rozrusznik zwrócili się z żałosnym jękiem, ale nic się nie stało.

Ben słyszał dudnienie butów na chodniku jak żołnierze wzrósł ulicą w ich kierunku.

"Chodź, mała kochanie", kierowca powiedział, przekręcając kluczyk raz jeszcze. Rozrusznik jęknął znowu, ale tym razem silnik złapać.

Jak oni odsunął, Ben zobaczył dwóch żołnierzy złuszczenie na pasku to on po prostu odszedł. Wiatrowe bicie deszczu przed taksówką.

Kierowca włączył wycieraczki. "Czy zostawić napiwek?"

"Sto rubli."

"Nie martw się więc. On nie powie nic. To blisko granicy, jesteśmy przyzwyczajeni do przemytników i sprzedawców czarnych. Miły wskazówka i jego pamięć idzie źle. "

Jechali na południe, wijąc się przez ciemnych wzgórz. "Nie jestem przejście na stałym miejscu. Za dużo biurokracji. Szutrowa droga przekracza granicę pięć minut przed nami. Istnieje chata straż, ale nie zawsze przeszkadza człowiekowi go. Zwłaszcza w nocy w deszczu. "

Gdy zbliżył się do granicy Ukrainy, Ben zobaczył, że chata strażnik został oświetlony i czerwono-białe paski ramię bariera była w dół. Żołnierz ubrany w płaszcz deszczowy, Kalashnikov zarzucił na ramię, wyszedł z chaty.